Adam Męciński, szef marek Jeep i Leapmotor w Polsce: Szansą dla nas jest otwartość Polaków na nowości. Zagrożeniem – bardzo duża liczba nowych marek chińskich w krótkim czasie wchodzących na polski rynek. Nie wszyscy mogą być zwycięzcami. Dlatego stawiamy na wysoką jakość i najnowszą technologię naszych modeli oraz serwis, przystępną cenę i kompleksowe rozwiązania dla klientów.Paweł Janas: Przejście z Jeepa do Leapmotor to spora zmiana. Jak pan się odnajduje w zupełnie innym świecie elektrycznych samochodów z Chin?
Adam Męciński, szef marek Jeep i Leapmotor w Polsce: To naprawdę ciekawe wyzwanie wprowadzić na rynek nowy samochód. W przypadku Stellantisa jest to kolejna marka, która uzupełnia nasze portfolio. Koncern podjął strategiczną decyzję, aby w ramach koncepcji „Stellantis House” oferować dealerom możliwość posiadania chińskich aut obok tradycyjnych marek.
false
© IBRM Samar Jaka jest więc zasadnicza różnica między Leapmotor a taką marką jak Jeep?
Różnice są zasadnicze. Jeep to marka „upper mainstream”, natomiast Leapmotor jest typową marką popularną, ale w 100 proc. zelektryfikowaną. Nasz główny cel to oferowanie Polakom i klientom w Europie możliwości zakupu dostępnego cenowo samochodu elektrycznego. Jako pierwsi wprowadziliśmy na rynek samochód elektryczny, mam na myśli model T03, kosztujący po dopłatach z programu „NaszEauto” nawet poniżej 50 tysięcy złotych.
Skoro mówimy o cenach – jak wygląda dokładnie ta oferta?
Weźmy choćby model T03. Jego bazowa cena to 84 900 złotych, ale jak wspomniałem wcześniej - po dopłatach można go kupić nawet za 44 900 złotych. Mamy nadzieję, że to będzie prawdziwy przełom na rynku elektromobilności, sprawiający że samochody elektryczne staną się dostępne dla każdego, a nie tylko dla najbogatszych.
false
© IBRM Samar Co jeszcze wyróżnia wasze samochody?
Przede wszystkim oferujemy bardzo dobry poziom wyposażenia w stosunku do ceny. Weźmy model C10 – mimo że nazwa sugeruje segment C, to pod względem wymiarów i przestronności wnętrza jest bliżej segmentu D. Podobnie będzie z modelem B10, który wejdzie do Polski pod koniec roku. To dobrze wyposażone, obszerne samochody w rozsądnej cenie. To auto, mimo literki B w nazwie, zdecydowanie możemy zaliczyć do klasy kompaktów.
Wspominał pan o modelach, które od niedawna są już dostępne na polskim rynku. A jakie macie plany wprowadzania kolejnych?
Rozpoczęliśmy sprzedaż od T03 i C10 w wersji elektrycznej. W tym miesiącu do Europy dotarły pierwsze egzemplarze C10 w technologii REEV, czyli Range-Extended Electric Vehicle. Te samochody są już w drodze do Polski, a u dealerów powinny się pojawić już w tym miesiącu. To zupełnie unikatowe rozwiązanie – na razie nie ma na polskim rynku samochodów o takiej technologii.
false
© IBRM Samar Czym różni się technologia REEV choćby od klasycznych hybryd?
Na przykład w porównaniu do konkurentów nasza technologia pozwala na ładowanie z zewnątrz w różnych trybach, a dodatkowo nasz samochód ma większą baterię trakcyjną. Planujemy wprowadzić jeszcze modele B10 i B10 REEV, który zostanie pokazany na tegorocznych targach w Monachium. Pierwsze samochody powinny trafić do dealerów jeszcze w październiku, a do klientów w listopadzie i grudniu bieżącego roku.
Wrócę jeszcze na chwilę do kwestii konkurencyjności. Co będzie, gdy skończą się dopłaty do elektryków?
Staramy się pozycjonować nasze modele tak, aby były atrakcyjne nawet po zakończeniu dopłat. Technologia REEV pomoże nam utrzymać stabilny poziom sprzedaży. Choć czas dopłat jest ograniczony, wierzymy w naszą konkurencyjność na rynku. Jak wspomniałem wcześniej, właśnie wprowadzamy na polski rynek model C10 w wersji REEV, który oferuje wrażenia z jazdy samochodem elektrycznym, ale z całkowitym zasięgiem wynoszącym do 970 km, w premierowej cenie 149 900 zł.
Ile modeli Leapmotor planuje wprowadzić w najbliższych latach – w Europie i w Polsce?
Leapmotor planuje wprowadzić pięć nowych modeli w ciągu trzech lat. To oznacza mniej więcej jeden nowy model rocznie. Będziemy więc stopniowo rozszerzać naszą ofertę o kolejne kluczowe segmenty. Najbliższe premiery to poza już wspomnianym modelem C10 REEV, jeszcze w tym roku SUV z segmentu C - model B10 w wersji w pełni elektrycznej, następnie również w innych wersjach napędowych.
Jakie są plany sprzedażowe marki Leapmotor w naszym kraju?
Sprzedaż uruchomiliśmy niedawno, a już mamy ponad dwieście zamówień na dwa modele – więcej na T03, mniej na C10. Cały czas rozmawiamy z wieloma klientami, trwają też jazdy testowe. Zainteresowanie jest duże. Zwiększamy plany sprzedażowe, które zakładaliśmy przed wprowadzeniem programu dopłat – mówiąc ogólnie, do około trzykrotności pierwotnych założeń. Szczegółowych prognoz nie mogę ujawnić.
A jak wygląda wasza sieć dealerska?
Obecnie mamy siedmiu dealerów, co oznacza, że sieć sprzedaży Leapmotor w Polsce jest jeszcze ograniczona. Nasza strategia zakłada jednak, że będziemy mieli jednego dealera w każdym dużym mieście w Polsce, dużym, czyli powyżej pół miliona mieszkańców. Chcemy też uzupełniać sieć w mniejszych miejscowościach, szczególnie tam, gdzie ludzie mieszkają w domach jednorodzinnych, często wyposażonych w fotowoltaikę. Nasz model T03 ma zasięg około 265 kilometrów, więc docelowo chcielibyśmy, aby odległości między serwisami nie przekraczały 200 kilometrów. Kolejne punkty sprzedaży i serwisu zostaną otwarte już wkrótce, m.in. w takich miejscowościach jak Płock, Bielsko-Biała, Katowice czy Zielona Góra.
Pomówmy chwilę jeszcze o serwisach i dostępności części dla klientów.
To nasza mocna strona. Nasza sieć serwisowa opiera się o doświadczonych dealerach marek Stellantis. Magazyn centralny części znajduje się we Włoszech, skąd w ciągu zaledwie paru dni sprowadzamy komponenty do Polski. Przed uruchomieniem sprzedaży sprawdzaliśmy nawet dostępność specyficznych części, jak choćby opony chińskiej firmy West Lake, która nie ma przedstawicielstwa w Polsce. Wszystkie niezbędne części są dostępne w magazynie we Włoszech, a dostawy odbywają się poprzez sprawdzoną sieć dystrybucji, podobnie jak w przypadku pozostałych marek z grupy Stellantis.
A co z gwarancjami na auta?
Mamy 3 lata lub 100 tysięcy kilometrów gwarancji mechanicznej dla modelu T03 oraz 4 lata lub 100 tysięcy kilometrów dla modelu C10. W obydwu przypadkach gwarancja na baterię trakcyjną wynosi aż 8 lat lub 160 000 km przy zachowaniu 80 proc. pojemności baterii.
Jakie widziałby pan największe szanse i zagrożenia stojące przed marką Leapmotor w Polsce?
Szansą dla nas jest otwartość Polaków na nowości. Zagrożeniem – bardzo duża liczba nowych marek chińskich w krótkim czasie wchodzących na polski rynek. Nie wszyscy mogą być zwycięzcami. Dlatego stawiamy na wysoką jakość i najnowszą technologię naszych modeli oraz serwis, przystępną cenę i kompleksowe rozwiązania dla klientów.
Dziękuję za rozmowę