Europejski sektor dostaw dla przemysłu motoryzacyjnego zmaga się z bezprecedensowym poziomem niepewności. Z badania CLEPA i McKinsey wynika, że 60% firm spodziewa się spadku przychodów w ciągu najbliższego roku, a nastroje w branży osiągają rekordowo niski poziom.false
© SDCM Europejski sektor dostaw motoryzacyjnych zmaga się z największym od lat kryzysem, a nastroje w branży pogarszają się z każdym miesiącem. Z raportu przygotowanego przez CLEPA i McKinsey wynika, że aż 60% firm spodziewa się spadku przychodów w najbliższych 12 miesiącach. Główne wyzwania to zmniejszenie popytu, spadek konkurencyjności Unii Europejskiej oraz presja producentów samochodów na obniżanie kosztów.
Niepewność wokół transformacji sektora, szczególnie w obszarze pojazdów elektrycznych oraz nacisk na redukcję kosztów sprawiają, że rentowność firm znajduje się pod ogromną presją. Obecnie aż 38% dostawców prognozuje, że 2024 rok zamknie na granicy opłacalności lub poniesie straty, co stanowi wzrost o 13 punktów procentowych w porównaniu z początkiem roku. Tylko 31% przedsiębiorstw przewiduje zyski powyżej 5%, co jest wyraźnym pogorszeniem wcześniejszych prognoz.
Według sekretarza generalnego CLEPA, Benjamina Kriegera, sektor stoi na rozdrożu. - Nasza branża ma potencjał, by przewodzić transformacji mobilności, ale presja kosztowa prowadzi do redukcji miejsc pracy i zamykania fabryk. Potrzebujemy pilnych zmian w regulacjach, aby ochronić zatrudnienie, zwiększyć konkurencyjność i przyspieszyć zieloną oraz cyfrową transformację – podkreśla Krieger.
Dostawcy wskazują na kilka kluczowych obszarów, które wymagają natychmiastowych inwestycji. Przede wszystkim konieczna jest rozbudowa infrastruktury ładowania i produkcji energii elektrycznej oraz stworzenie europejskiego ekosystemu baterii i półprzewodników. Aż 75% ankietowanych firm uznaje te działania za priorytetowe. Jednocześnie niemal jedna trzecia wskazuje na potrzebę rozwijania oprogramowania open-source i lepszego dostępu do finansowania.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak malejący popyt – aż 80% respondentów uznaje go za kluczowy problem. W dodatku 77% firm napotyka trudności w przerzucaniu rosnących kosztów na producentów samochodów, co powoduje dalsze obciążenia finansowe. Niepokojący jest również wzrost liczby bankructw mniejszych dostawców, które mogą wkrótce wpłynąć na stabilność całego łańcucha dostaw.
Rosnące obawy budzi także konkurencyjność Europy na tle innych regionów świata. Aż 70% firm uważa, że UE traci pozycję, a zainteresowanie inwestycjami w Ameryce Północnej i Azji systematycznie rośnie. Coraz więcej dostawców spogląda na rynki pozaeuropejskie jako na bardziej perspektywiczne.
Transformacja w kierunku elektromobilności również wyhamowuje. Aż 65% firm uważa, że do 2030 roku udział samochodów elektrycznych w rynku pozostanie poniżej 50%. Głównym powodem jest wysoka cena pojazdów, którą wskazuje 81% ankietowanych. Choć spadły obawy o ceny energii elektrycznej, niedostateczna infrastruktura ładowania wciąż pozostaje poważnym problemem, na który wskazuje 57% respondentów.
Bez znaczących zmian w regulacjach i zdecydowanego wsparcia inwestycyjnego Europa ryzykuje utratę pozycji lidera w globalnym wyścigu technologicznym. To z kolei może doprowadzić do trwałego spadku konkurencyjności, redukcji miejsc pracy i zamykania kolejnych fabryk. Branża motoryzacyjna, która od lat była filarem europejskiej gospodarki, staje w obliczu największego kryzysu od dekad.
***
CLEPA, Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych z siedzibą w Brukseli, reprezentuje ponad 3 000 firm – od międzynarodowych korporacji po małe i średnie przedsiębiorstwa. Branża ta zatrudnia bezpośrednio 1,7 miliona osób w całej Unii Europejskiej.
Oprac. PJ